Zyski nie są najważniejsze, najważniejsza jest kontrola ryzyka!

Standardowo wśród traderów/inwestorów panuje przekonanie że trzeba ryzykować od 1% do kilku procent kapitału w jednej pozycji. Taki pogląd wynika zazwyczaj z przekonań które zostały nabyte na różnych szkoleniach, zarówno z płatnych jak i darmowych materiałów edukacyjnych.

Pojawia się pytanie czy aby na pewno jest to dobry sposób na długoterminową inwestycję, która będzie powiększała zyski przez całe nasze życie? Co jeśli zmienią się warunki na rynku lub system/robot przestanie działać? Czy stracę wtedy cały kapitał na który ciężko pracowałem przez kilka ostatnich lat?

Takie i podobne pytania pojawiają się kiedy wraz z doświadczeniem zaczynamy zdawać sobie sprawę z ryzyka jakie niesie ze sobą trading/inwestycja. Początkujący inwestorzy zazwyczaj po pierwszych zyskach i wielu miesiącach zyskownej inwestycji, wpadają w przekonanie że taka sytuacja będzie miała miejsce zawsze i nigdy się to nie zmieni, bo „przecież zarabiam, to nie możliwe abym stracił pieniądze, konto przecież rośnie już od wielu miesięcy”.

Nie tak dawno, na początku 2015 roku, na franku szwajcarskim mogliśmy zaobserwować potężne ruchy które w kilkanaście minut wyzerowały konta wielu zbyt pewnym siebie traderom. Wielu brokerów zbankrutowało, a inni wpadli w poważne problemy finansowe i problemy z wypłatami (m.in. IronFx). Niektórzy ludzie dorobili się potężnych pieniędzy, inni potracili całe oszczędności swojego życia. Cena wówczas zanurkowała w dół 4000 pips, i to w kilkadziesiąt minut!

Wykres EurChf (h4):

Uwolnienie franka szwajcarskiego zaskoczyło nawet specjalistów:
http://www.polskatimes.pl/artykul/3718862,uwolnienie-franka-szwajcarskiego-zaskoczylo-nawet-specjalistow,id,t.html

W jaki zatem sposób najlepiej kontrolować ryzyko? Czy stop loss wystarczy?

Niestety, przy potężnych ruchach czasami może zdarzyć się sytuacja, gdzie broker nie zamknie naszej pozycji, gdyż dynamika ruchu i płynność jest bardzo mocno zachwiana. To powoduje sytuację gdzie nie ma drugiej strony transakcji, rynek wtedy szaleje i nikt nie ma pojęcia co się dzieje. To się nazywa TAIL RISK (tłum. „ryzyko ogona”). Jeśli mamy szczęście, wówczas pozycja zostanie zamknięta po najbliższej możliwej cenie przy której jest druga strona transakcji, ale oczywiście wówczas początkowy stop loss może być znacznie przekroczony i strata może być nawet kilka razy większa niż początkowo zakładaliśmy ustawiając stop loss’a.

W profesjonalnej inwestycji mamy różne metody kontroli ryzyka, a niektóre z nich to m.in.:
1. Otwieranie małych pozycji, ale wiele, tak aby ryzyko się rozłożyło na kilka-kilkanaście pozycji zamiast tylko na jedną, np. zamiast ryzykować 2%, można rozłożyć ryzyko na kilka pozycji po 0,3% w każdej.
2. Otwieranie pozycji nie skorelowanych ze sobą, np. gbpusd i audnzd.
3. Ustawianie stopów na ważnych poziomach strategicznych (poniżej/powyżej), które mają sens.
4. Znajomość fundamentalnej sytuacji globalnej gospodarki oraz poszczególnych krajów.
5. Znajomość sytuacji fundamentalnej danego instrumentu.
6. Inwestowanie na ramach czasowych co najmniej h4 (omijanie szumu).
7. Stałe kontrolowanie wielkości i ilości pozycji.
8. Mieszanie pozycji krótko i długoterminowych.
9. Otwieranie pozycji hedgingowych na podobnych, ale różnych instrumentach, np. kupno gbpusd, sprzedaż gbpaud (oczywiście pozycje muszą być otwierane zgodnie ze strategią!).
10. Umiejętność przyznania się do błędu i cięcie strat kiedy są one najmniejsze.

Twoim celem jako profesjonalnego tradera/ inwestora jest zatem to, aby maksymalnie kontrolować ryzyko jak to jest tylko możliwe, a zyski będą wtedy efektem ubocznym tej kontroli 🙂

Dodaj komentarz